Dlaczego chcę być architektem?

Moi rodzice mieli przyjaciół architektów, a ja jako mała dziewczynka o architektach wiedziałam tyle, że są to ciekawi ludzie. Z zainteresowaniem obserwowałam wyróżniającą ich precyzję i dokładność, objawiającą się w ubiorze, sposobie mówienia czy choćby aranżacji nakrycia stołu. Idea posiadania wpływu na otaczający mnie świat wtedy zdawała się być niedościgniona a zarazem... nieodparcie pociągająca.

Napędzana tą ideą oraz przekonaniem, że architekci to ciekawi ludzie wiodący interesujące życie, dostałam się na Wydział Architektury. Matematyka nie była moim ulubionym przedmiotem. Godziny poświęcone na projektowanie mijały bezpowrotnie. Noce były za krótkie, a projekty nigdy ukończone. Momentem przełomowym był jeden z egzaminów, na którym padło pytanie, którego się nie spodziewałam. Brzmiało ono: czy potraficie odnaleźć w sobie przyjemność płynącą z architektury

To zmieniło mój obraz świata. Zaczęłam inaczej myśleć. I inaczej żyć. 

Zaczęłam szukać.

Sensoryczne doświadczanie przestrzeni.

Odkryłam, że oprócz interdyscyplinarności i twórczego podejścia do otaczającego mnie świata, przyjemność ta mieści się w prostych, codziennych zjawiskach.

Jest to świadomość przestrzeni, dzięki której mogę czerpać przyjemność z kształtów, miar, proporcji uformowanych w przemyślany sposób. Architektury można doświadczać różnymi zmysłami. Dźwięki miasta i dynamika toczącego się tam życia są jej nieodłączną częścią. Odgłos nawierzchni po której się idzie, refleksy światła odbijające się w oknach starych kamienic, zapachy regionalnych potraw sprzedawanych na placu pełnym ludzi-to wszystko wpływa na specyfikę i unikatowość miejsc i budynków. Sensoryczne doświadczenie kompozycji przestrzennych, zestawień materiałów, kształtowanie detali, dialog kolorów zmieniających się w zależności od światła, faktura materiałów, zmieniające się cienie, proporcje, formy i kształty- to wszystko tworzy swoistą scenografię miasta będącą niewyczerpaną studnią estetycznych wrażeń.

ryc 1. projekt dyplomowy; River Site Gallery-taras umożliwiający kontakt z rzeką; Portugalia, Mertola;

Architektura ma swój własny obszar istnienia. Pozostaje w wyjątkowo cielesnym związku z życiem. W moim wyobrażeniu nie jest ona zasadniczo ani przesłaniem, ani znakiem, lecz oprawą i tłem dla przemijającego życia, wrażliwym naczyniem dla rytmu kroków po podłodze, dla skupienia przy pracy, dla ciszy snu.

Peter Zumthor

Wielowymiarowość architektury.

Architektura czerpie z zasobów wiedzy wielu dyscyplin w zależności od miejsca, czasu i ludzi. Dobra architektura zawsze jest związana z przestrzenią, ludźmi i czasem. Jest wpisana w kontekst miejsca w którym powstaje, wychodzi naprzeciw potrzebom żyjących tam ludzi i jest świadkiem naszych czasów, rozwoju techniki i możliwości. Formy które nas otaczają, elewacje, proporcje i kolory są zdolne do przekazywania znaczeń i są zapisem naszej kultury. Za murami kryje się opowieść, a każdy budynek to inna historia. Każde wnętrze ma odmienny rytm będący odzwierciedleniem tempa życia przebywających tam ludzi. Nieruchoma architektura będąca tłem przepływu ludzi i obrazów staje się swoistą sceną, na której toczy się nasze życie. Będąc architektem można być reżyserem, scenografem, aktorem i widzem jednocześnie.

ryc. 2. projekt dyplomowy; River Site Gallery- scena dla lokalnych artystów; Portugalia, Mertola;

Przestrzenie dla ludzi.

Architektura to dziedzina interdyscyplinarna, wymagająca ciągłego poszukiwania i nauki, napędzana wręcz uzależniającą potrzebą tworzenia lepszego, piękniejszego świata i przestrzeni przyjaznych ludziom. Praca twórcza wymaga mentalnej identyfikacji, empatii i zrozumienia oraz wrażliwości na otaczający nas świat. Podzielam przekonanie, że zewnętrzny porządek, ład i harmonia przestrzeni podświadomie przekłada się na wewnętrzny spokój użytkowników. Funkcjonalna przestrzeń to oszczędność czasu i lepsza jakość korzystania z niej. Architektura definiuje przestrzeń w której żyjemy. Jest tłem przemijającego życia i sceną naszej codzienności. Podstawą odbioru i interakcji człowieka z nieruchomą materią są zdarzenia i emocje jakie ona w nas budzi. Dobra architektura, na którą składają się między innymi właściwe proporcje, faktura, materiały-taka architektura daje przeżycia. Sprawia, że czujemy miejsce w jakiś określony dla nas sposób. To nie tylko to co materialne. Wyraża się ona poprzez najbardziej subtelne i czasem trudne do uchwycenia momenty, jak np. światło wpadające przez otwór do świątyni. To nie jest przypadkowe. To jest przemyślane w taki sposób, aby uchwycić mistykę przestrzeni. To odpowiedź na potrzeby ludzi, szacunek do miejsca i umiejętne wykorzystanie jego potencjału. Prawdziwa architektura sprawia, że doświadczamy pełni bycia tu i teraz. Czujemy atmosferę przestrzeni i miejsca zanim nastąpi świadoma obserwacja.

ryc.3. projekt dyplomowy; atrakcyjny widok na wzgórze i nabrzeże; River Site Gallery; Portugalia, Mertola;

Architektura w docelowym wymiarze stawia pytanie o potrzeby ludzi i ich zachowanie w konkretnej przestrzeni oraz to, jak chcieliby się tam czuć. Jest najbardziej użyteczną ze sztuk. Piękno, trwałość, użyteczność-te wszystkie czynniki są równoważne. To, co architekt projektuje w oparciu o swoją wiedzę i wieloletnie doświadczenie, ostatecznie sprowadza się do tego, czy ludzie dobrze się czują w danym miejscu i czy jest ono odpowiedzią na potrzeby danej społeczności. Inżynierska precyzja zamienia się w ulotne, niezapomniane chwile i impresje jakimi może być przebywanie na tarasie i doświadczanie widoku rozpościerającego się naprzeciw. Kierunek patrzenia będących tam osób zdaje się być mimowolny, jednak to architekt zaprojektował przestrzeń w sposób umożliwiający doświadczanie tego piękna połączoną z komfortem użytkowania.

“Czy warto być architektem?”

Zamieniając słowo “czy warto” na “czy chcesz” pytanie nabiera bardziej osobistego podejścia do twórczości związanej z tą profesją. W mojej opinii wartość twórcza tego zawodu i potencjał architekta ulokowana jest nie w dochodach, a w odnajdywaniu sensu i przyjemności w tym, co się robi. Zamiast pytać kogoś czy warto, lepiej zadać sobie pytanie czy ta dziedzina może stać się dla mnie w jakimś wymiarze pasjonująca. Kiedy coś robimy wkładając w to cały swój potencjał i zaangażowanie, chcemy to robić jak najlepiej. Pasja rodzi profesjonalizm. Profesjonalizm daje jakość. Z mojego dotychczasowego doświadczenia wynika, że proces projektowania wymaga na tyle dużo cierpliwości, zaangażowania, odwagi i nieustannej gotowości na zmiany, że bez lubienia tego co się robi nie można się zmuszać by w ten sposób żyć. W szerszej perspektywie poświęcenie nie daje sukcesów. Sukces, będący źródłem satysfakcji zawodowej można odnieść dzięki zaangażowaniu i niezłomnym poszukiwaniu najlepszych rozwiązań. Poszukiwanie bierze się z ciekawości, a ciekawość z przekonania, że to co robię ma sens.

Dlaczego chcę być architektem…?

Dla mnie architektura to niekończąca się przygoda, która codziennie stawia nowe wyzwania i wymaga nowego spojrzenia na świat. To sposób życia, doświadczania przestrzeni, odczuwania kompozycji, poszukiwania piękna, chwytania dźwięku posadzki po której się idzie, łapanie rytmu miasta i toczącego się tam życia. To wielowymiarowe doświadczanie, eksperymentowanie, ciekawość świata. To odkrywanie wciąż nowych miejsc, poznawanie nowych ludzi, ich potrzeb i odpowiadanie na nie. I chyba najważniejsze: to nieustanna, wręcz uzależniająca potrzeba ciągłej zmiany na lepsze, zadawanie pytań i szukania na nie odpowiedzi. Szczególnie jednego: czy może być lepiej i jak to zrobić. 

Odpowiedź na pytanie dlaczego chcę być architektem zakończę nieco ideologicznie, ponieważ każdy dobry projekt zaczyna się od postawienia idei, które kierunkują nasze późniejsze działania. Chcę być twórcą architektury dającej przeżycia, reżyserką niezapomnianych spotkań i zdarzeń w przestrzeni miejskiej, autorką budynków które dobrze się starzeją, stając się świadkami naszych czasów. 

Chcę być uczestniczką przestrzeni, w których toczy się życie wolnych i szczęśliwych ludzi.

Does architecture join? Is it that what you really, really want to do more than anything in the world? If that is the case, you have made the right choice, you go for it and you live it every living second of your life. If you don’t believe in it that much, you have to find sth you believe in, sth else. It doesn’t really matter what it is because in life everything is creative.

Norman Foster, architect

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *